About Festival

Rozmowa z Bartoszem Głowackim

Alina Ert-Eberdt, Festiwal Ogrody Muzyczne: – Miał Pan zagrać w ubiegłorocznych Ogrodach Muzycznych, odbywających się wyjątkowo jesienią, ale pandemia uniemożliwiła pana przylot z Londynu do Warszawy w październiku 2020 r.
Jak wyglądało życie muzyczne w Londynie podczas ubiegłorocznej, jesiennej fali CoViD-u?

Bartosz Głowacki, wirtuoz akordeonu: – W Wielkiej Brytanii uderzyła ona z wielką mocą i z dnia na dzień znaleźliśmy się w sytuacji kolejnego lockdownu. Sezon koncertowy całkowicie jednak nie zamarł. Koncerty transmitowane online, bez publiczności na widowni, nadal się odbywały. W moim wypadku obostrzenia sanitarne poskutkowały odwołaniem niektórych występów, ale inne się odbyły w reżymie przeciwkowidowym. Prawykonałem w tym czasie koncert na akordeon Bretta Deana z London Philharmonic Orchestra pod batutą Władimira Jurowskiego w Royal Festival Hall w Londynie. Wystąpiłem na świetnym festiwalu Oxford Lieder w duecie z brytyjską śpiewaczką Loré Lixenberg z programem łączącym muzykę Bacha i Purcella z utworami Johna Cage’a i Frédérica Aquavivy.
Bartosz Głowacki zainaugruruje 21. Festiwal Ogrody Muzyczne 2021

Bartosz Głowacki, fot. Krystian Data

W lutym br. wspólnie z London Tango Orchestra udało nam się dokończyć nagranie albumu z muzyką Astora Piazzolli, gdzie grałem na bandoneonie. Mamy nadzieję, że uda się go wydać, jak już sytuacja z koncertami na żywo się unormuje. Dzień przed powrotem do Polski zagrałem z grupą Classical Kicks w słynnym klubie jazzowym Ronnie Scott’s, z czego niezmiernie się cieszę.
Koncerty online były rozwiązaniem na czas pandemii, lecz moim zdaniem, nigdy nie zastąpią one atmosfery koncertu na żywo.

Jak długo dojrzewał Pan do decyzji o powrocie do Polski i co ostatecznie na tym zaważyło?

Myślałem o powrocie już wcześniej, lecz nie miałem konkretnych planów. Ostatecznie sytuacja pandemii i przedłużające się obostrzenia sprawiły, że Londyn stracił swoją atrakcyjność artystyczną. Poza tym Brexit nałożył naprawdę duże utrudnienia dla branży muzycznej. Sytuacja w styczniu 2021 r. pokazała, jak bardzo skomplikował on kariery wielu osób pracujących w tym biznesie. Mając polski paszport wydawałoby się, że droga do Europy z UK jest otwarta. Problem jest jednak bardziej złożony. Z dniem Brexitu europejskie trasy koncertowe z udziałem artystów mieszkających w Wielkiej Brytanii, ze względu na biurokrację, stały się niezwykle kosztowne. Firmy zajmujące się dotychczas organizowaniem tras koncertowych, nagrywają teraz muzykę filmową dla USA lub przenoszą działalność do Belgii czy Holandii. To wszystko złożyło się na moją decyzję.

W ubiegłorocznych Ogrodach zamierzał Pan wystąpić z koleżanką i kolegą ze studiów w Królewskiej Akademii Muzyki w Londynie: australijską śpiewaczką Lotte Bets-Dean i ukraińsko-australijskim gitarzystą Andriejem Lebiediewem. Po Waszym udanym, wspólnym koncercie w Barbican Center, po kilka razy w roku występowaliście w tym składzie. W nowej sytuacji musiał Pan znaleźć zastępstwo w Polsce. Łatwo było?

Niestety, obowiązek kwarantanny po powrocie z Polski do UK logistycznie uniemożliwił przyjazd moich kolegów z Australii. Zastępstwo znalazłem bardzo szybko. W ciągu kilku dni udało się wszystko zorganizować. Z Martyną Kasprzyk-Peraltą także znamy się ze studiów w Royal Academy of Music w Londynie. Wróciła do Warszawy kilka lat temu. Od dawna mieliśmy w planach, że kiedyś razem zagramy. Dzięki Ogrodom Muzycznym udało się wcześniej niż myślałem. 
Adama Wocha poznałem 12 lat temu podczas konkursu Młody Muzyk Roku 2009, w którym obaj braliśmy udział. Jest to wybitny gitarzysta i świetny człowiek. Wpadaliśmy na siebie dosyć często, jak byłem w Warszawie. Zagranie z nim będzie dla mnie przyjemnością.

Martyna Kasprzyk-Peralta – mezzosopran zaśpiewa w 21. Ogrodach Muzycznych.

Martyna Kasprzyk-Peralta, fot. Robert Piwko

Jak Adam Woch i Martyna Kasprzyk-Peralta odnieśli się do programu, który niejako został im zadany, ponieważ jest to identyczny program, jaki miał Pan wykonać w poprzednich Ogrodach z Lotte Bets-Dean i Andreyem Lebedevem?

Adam Woch – gitarzysta zagra w 21. Ogrodach Muzycznych

Adam Woch, fot. Bartosz Kołaczkowski

Program był wyzwaniem, dlatego że mieliśmy niewiele czasu na jego przygotowanie w tym składzie. Ale Adam i Martyna są profesjonalistami przyzwyczajonymi do szybkiej pracy. Program jest bardzo atrakcyjny brzmieniowo i przyjemny w słuchaniu dla publiczności, więc nauczenie się go jest także przyjemnością dla wykonawców. Tym bardziej wykonuje się go z uśmiechem na twarzy.

Czy po przyjeździe z Londynu koncertował Pan już w Polsce?

Występ w Ogrodach Muzycznych będzie moim pierwszym koncertem z publicznością na widowni po powrocie do Polski. Wcześniej miałem kilka koncertów online, ale dopiero ta chwila stanie się szczególna. To będzie dla mnie duże wydarzenie. Od marca 2020 roku nieustannie tęsknię za bezpośrednim kontaktem z publicznością, za tym kontaktem scenicznym, dla którego zostałem muzykiem.

Jakie są Pana zawodowe plany na najbliższą przyszłość?

Obecnie próbuję zaaklimatyzować się w Polsce po powrocie. Jest dużo kwestii do rozwiązania. Artystycznie będę się starał rozwijać i mam nadzieję na więcej koncertów w Polsce w nadchodzących latach. Po występie w Ogrodach Muzycznych lecę do Portugalii, gdzie będę koncertował, a także zasiadał w jury festiwalu akordeonowego. Później czeka mnie przygotowanie się do premiery koncertu na akordeon i orkiestrę, napisanego dla mnie przez Jerzego Mądrawskiego – kompozytora i również koncertującego akordeonisty.
Mam sporo zaplanowanych koncertów w Wielkiej Brytanii, jednak wciąż nie wiadomo, jak będzie wyglądać w najbliższym czasie podróżowanie do UK. Z przyczyn logistycznych musiałem odmówić w lipcu występu w roli solisty z orkiestrą BBC z okazji stulecia urodzin Astora Piazzolli, co niewątpliwie byłoby dużym wydarzeniem. Mam cichą nadzieję, że takich sytuacji będzie coraz mniej i wszystko zacznie się normalizować.

Dziękuję za rozmowę i do zobaczenia w Ogrodach Muzycznych

Program koncertu Bartosza Głowackiego w Ogrodach Muzycznych (2.07.2021)

Loga Festiwalu Ogrody Muzyczne

Festiwal Ogrody Muzyczne

realizacja: estinet.pl
do góry